Thursday, May 16, 2013

Koniec wyprawy

W droge powrotna wyruszylismy w srode 8 maja. Rozpoczelismy w Phoenix, tak wiec pierwszego dnia przejechalismy pol Arizony, Nowy Meksyk, kawalek Texasu ( gdzie zatrzymalismy sie w jednym ze slynnych steak housow) i pol Oklahomy gdzie zatrzymalismy sie na noc. Krajobraz kolejnego dnia zmienil sie calkowicie. W stanach Oklahoma, Missouri, Indiana, Ohio i Nowy Jork nie bylo juz terenow pustynnych z czerwonymi skalami i kaktusami. Pojawily sie drzewa, trawa i pelno budynkow.
Do celu czyli Rochester w Nowym Jorku dojechalismy w piatek nad ranem, gdzie odwiedzilismy babcie E. W sobote ruszylismy do ostatniego przystanku, ktorym bylo New Hampshire.
samochody w ziemi przy route 66
Podsumowujac cala wycieczka byla niesamowita. Odwiedzilam mase miejsc o ktorych zawsze marzylam. Miasta takie jak Los Angeles, San Francisko czy Las Vegas nie bede mi znane juz tylko z filmow. Cuda natury takie jak Wielki Kanion, Hwy 1 czy Kanion Antylope bede mogla ogladac na moich wlasnych zdjeciach. Wielu mowilo nam, ze jestesmy szaleni, ze zamierzamy przemierzyc caly kraj samochodem, jednak ja wiedzialam od poczatku, ze to wszystko bedzie tego warte.

Jest to koniec tej podrozy, jednak nie jest to koniec naszych wycieczek w tym roku. Mamy juz zaplanowane kilka miejsc na nastepne miesiece w tym Europe :) Nie moge sie juz doczekac wizyty na starym kontynencie. 

Tuesday, May 14, 2013

Las Vegas - Armin van Buuren - Marquee Club

Po opuszczeniu kanionu Antylope ruszylismy w kierunku Las Vegas, ktore bylo naszym kolejnym i ostatnim juz celem w calej wyprawie. Po wjezdzie do miasta udalismy sie do serwisu samochodowego, gdyz problem z jeepem nie zniknal a nastepnie wzielismy dziwny autobus do naszego hotelu. Pierwsza noc spedzilismy w Treasure Island. W zwiazku z tym, ze wciaz bylam chora poszlismy tylko na kolacje i do apteki :)
Kolejny dzien to dlugo wyczekiwany przeze mnie koncert Armina van Buurena. Pewnie gdybym miala mozliwosc anulowania biletow, tak bym zrobila, gdyz tego dnia nie czulam sie najlepiej. Jednak rano, przenieslismy nasze rzeczy do kolejnego hotelu, ponownie Luxor i udalismy sie do Cosmopolitan gdzie znajduje sie dzienny klub Marquee. Jako iz, jest to jeden z najlepszych hoteli, obawialismy sie troche wejscia, gdyz jest tam scisly wymog co do wygladu, ubioru itd. Na szczescie, bilety odebralismy bardzo szybko, a ze wzgledu, iz bylismy troche wczesnej, nie stalismy nawet w zadnej kolejce. Klub wygladal fenomenalnie. Byly tam dwa bary, dwa duze baseny i kilka mniejszych szklanych dla VIP. Na koncert czekalismy okolo 4 godzin. Armin sie troche spoznil wiec koncent sie przedluzyl. Na dworze bylo ponad 30 stopni. Sam wystep byl wspanialy. Jak zwykle udalo mi sie stac w pierwszej lini wiec mialam najlepszy widok :)

Niedziele spedzilismy spokojnie na dlugim spacerze i na kolacji. W poniedzialek odebralismy samochod i ruszlismy z powrotem do Phoenix. Tam spedzilismy jeden dzien i w srode ruszlismy z powrotem na wschod... 

Friday, May 10, 2013

Antelope Canyon

Gdy w drodze z Wielkiego Kanionu, mijalismy duza liczbe pol ciezarowek, wiedzielismy, ze zblizamy sie do rezerwatu Indian Navajo. Naszym celem bylo miasto Page, na polnocy Arizony, gdzie mielismy zarezerwowany nocleg. Krajobraz wygladal jak z prawdziwego, amerykanskiego filmu. Puste, dlugie drogi, zadnych budynkow, domow, ludzi, tylko stacje bezynowe raz na kilkadziesiat mil.
Nastepnego dnia, mielismy zaplanowany Kanion Antylopy. Probowalismy zdecydowac tylko, czy wybrac jego gorna czy dolna czesc. Duzo ludzi polecalo Lower, ze wzgledu na ciekawe wejscie, piekne widoki i nizsza cene. Tak wiec zakupilismy bilety za 26$ i ruszylismy w glab ziemi. Ogladajac wczesniej zdjecia, balam sie malego zejsca na dol, jednak patrzac na rozmiar naszego przewodnika, wszystkie objawy zniknely:)
wejscie 
Kanion wygladal pieknie, jednak nie az tak atrakcyjnie jak widac na zdjeciach. Nasze fotografie, rowniez w pelni tego nie oddaja, gdyz uzywalismy tylko naszych telefonow. Calosc jednak bylo magiczna. Gladkie, roznoksztaltne skaly, waskie przejscia i przerozne kolory, zmianiajace sie wraz ze sloncem wygladaly niesamowicie.
Cala wyprawa trwala 30 min przejscia pod ziemia i okolo 5 min powrotu juz na powierzchni. Mam nadzieje, ze bede miala okazje kiedys tam wrocic i zobaczyc gorna strone.
  
 

W nastepnej kolejnosci mielismy udac sie do Bryce Canyon, jednak znow mielismy male problemy z samochodem wiec ruszlismy prosto do Vegas, gdzie spedzilismy weekend. 

Sunday, May 5, 2013

Grand Canyon

W czwartek rozpoczelismy nasza ostatnia na zachodzie wycieczke. Wyruszylismy rano w kierunku wielkiego kanionu. Na zwiedzanie wybralismy South Rim, czyli tam, gdzie udaja sie wszyscy turysci. Dostepny jest jeszcze North Rim jednak nie byl on nam po drodze. Coz moge powiedziec o samym kanionie? Jest duzy. Nie zachwycil mnie az tak bardzo jak sie tego spodziewalam ale wyglada dosc niezwykle. Roznorodnosc kolorow i ksztaltow stwarza ciekawy wyglad. Spedzilismy tam jedna godzine na krotkim spacerze a nastepnie ruszylismy do nastepnego celu, Page.

Tuesday, April 30, 2013

Sedona, Apache Trail i Prima Air&Space Museum

Po 2 tygodniowej podrozy po Nevadzie i Kaliforni wrocilismy z powrotem na goraca pustynie w Arizonie. Pogoda na naszej wycieczce byla nie najgorsza (okolo 20-25st C), ale uderzajacy nas upal o 19.00 wieczorem przy wjezdzie do miasta byl przyjemny.Wczoraj bylo okolo 42st C czyli pobilam swoj wlasny rekord ciepla :). Bedac w Phoniex udalismy sie na 3 jednodniowe wycieczki w okolicy.

1. Sedona 
Jest to male miasteczko 2 godz od Phoenix, ktore jest jedna z najbardziej malowniczych atrakcji stanu Arizona. Znajduja sie tam charakterystyczne skaly Red Rocks. Wszystko w okolo pokryte jest kolorem czerwonym. Sama miejscowosc skladala sie z jednej glownej ulicy, na ktorej znajdowaly sie jak w kazdym innym turystyczym miejscu sklepy z pamiatkami, restauracje i bary. W informacji turystycznej podali nam trzy punkty warte odwiedzenia. Pierwszy to kapliczka Chapel of the Holy Cross. ktora znajdowala sie na jednej z wysokich skal skad rozciagal sie przepiekny widok na okolice. Nastepnym miejscem byla szlak dla samochodow, na kamienistej drodze, z ktorej E cieszyl sie najbardziej, gdyz w koncu mial okazje wyprobowac cala moc jeepa. Ostatnia atrakcja byla wielka skala na ktora mozna bylo sie wspiac, jednak my sobie ja odpuscilismy. Sedona byla przepiekna i warta odwiedzenia.


2. Apache Trial 
Tego nie bylo w planach gdyz opis o niezabezpieczonych odcinkach na wysokich wysokosciach od razu mnie zniechecil. Jednak w sobote nieswiadomie to wlasnie tam spedzilismy dzien. Planem bylo kanionowe jezioro, jednak gdy dowiedzialam sie, ze jestesmy juz w polowie szlaku, pojechalismy do konca. Aby lepiej przytoczyc jak to wyglada przytocze cytat z wikipedii: "Szlak wije sie na odcinku 65km przez dzikie pustynne gory, mija glebokowodne jeziora Canyon Lake i Apache Lake. Zaraz za Tortilla Flat Szlak staje sie waski i wyboisty, a na odcinku do zapory Roosevelta roi sie od niebezpiecznych odcinkow, gdzie biegnie droga nad przepasciami, a murkow lub barier ochronnych prawie nie ma. Kierowcy musza zachowywac tu szczegolna ostroznosc i nie zaleca sie pokonywania tego odcinka duzymi kamperami, SUV, czy wanami. Najlepiej sprawdzaja sie tu samochody terenowe, takie jak jeep." Bylo strasznie ale przezylismy :) 

3. Prima Air&Space Museum 
Glownym celem tej wycieczki byl Aircraft boneyard czyli duza przestrzen na ktorej znajduje sie samoloty, nie nadajace sie juz do uzytku nalezace do David - Monthan Air Force. Jest tam pelno samolotow ulozonych w rownym szeregu. Niestety na miejscu okazalo sie, ze mozna dostac sie tam tylko w ciagu tygodnia. Udalismy sie wiec do Prima Air & Space Museum na terenie ktorego rowniez znajdowaly sie samoloty, tylko ze w mniejszej ilosci. Najbardziej podobaly mi sie prezydenckie samoloty pasazerskie. Jedynym minusem bylo to, ze nie mozna bylo wejsc do srodka. Calosc wygladala interesujaca, jednak zaluje ze nie moglismy zobaczyc drugiego miejsca. 

Jutro wyruszamy na Grand Canyon i Antylope Canyon. Nastepnie odwiedzimy ponownie Las Vegas a w nastepna srode wracamy juz na wschod. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...