Thursday, April 10, 2014

Tak wiec ... Londyn

Wiele osob pytalo sie nas, dlaczego wybralismy Londyn. Po powrocie z Europy, zdecydowalismy, ze chcemy wrocic jednak nie mielismy specyzowanego miejsca. E zaczal szukac pracy w Berlinie, Barcelonie i w Londynie. Pare miesiecy pozniej padlo na stolice Wielkiej Brytanii. Po kilku stresujacych dniach z wiza, po zmianie daty wylotu 4 razy w koncu ruszylismy rozpoczac nowa przygode.
Na poczatku zatrzymalismy sie w Watford, u znajomych, ktorych poznalam mieszkajac w Berlinie. Kilka dni szukalismy mieszkania co zdecydowanie nie bylo latwe. Moimi glownymi wymaganiami bylo bezpieczenstwo i bliska odleglosc do metra. Ostatecznie zdecydowalismy sie na apartament z jedna sypialnia w dzielnicy Kensington and Chelsea. Cena jest troche wygorowana ale po roku bedziemy znac miasto lepiej, wiec wynajem nowego mieszkania bedzie zdecydowanie prostrze.
Dostalam rowniez prace w River Island, jednak zrezygnowalam po 4 godz pracy :) Dali mi nieludzkie poranne godziny i tylko 12 godz tygodniowo. Placili najnizsza krajowa a wszyscy managerowie sprawiali wrazenie bardzo nie przyjaznych.

Az ciezko uwierzyc, ze jestesmy juz tutaj 5 miesiecy. Jak narazie bardzo mi sie podoba. Czesto wychodzimy, ja duzo spaceruje, poznajac wszystkie zakatki, poznajemy nowych ludzi. Zaczelam rowniez interesowac sie szkola, zlozylam podanie zeby zaczac od wrzesnia, jednak bylo to po terminie wiec w najgorszym przypadku sprobuje w przyszlym roku.

A jutro jedziemy na zagraniczna wycieczke :) 

Thursday, March 27, 2014

USA - podsumowanie

Myslalam o tym, zeby zalozyc nowy blog i trzymac wspomniania ze stanow osobno, jednak nie zaczelam tutaj pisac od czasu gdy postawilam swoja noge na amerykanskiej ziemi, zatem blog zostaje, tylko nazwa jest troche inna.

Tak wiec zmienilam kontynent. Dla wielu byla to niespodzianka ale ja wraz z E planowalismy to od dawna. USA jesli chodzi o moje zdanie jest przereklamowane i byc moze wielu, ktorzy tam jada spelniaja swoj American Dream jednak ja mialam troche inne oczekiwania.
Aby sie tam dostac przeszlismy bardzo dluga droge aby otrzymac moja wize. Gdybym tylko miala mozliwosc pojechania tam na wakacje, pewnie cala procedura z K1 nie mialaby miejsca. Byc moze mialabym romantyczne oswiadczyny i piekny slub. Ale nie zaluje, jestem szczesliwa zona, a kto wie, moze i duze wesele uda sie kiedys zorganizowac.

W USA mieszkalam bez dwoch tygodni, 2 lata. Pierwsze miesiace byly dosc ciekawe, wszystko bylo dla mnie nowe, poznawalam nowych ludzi, nowe miejsca, nowe jedzenie lecz z czasem wszystko zaczelo mnie nudzic. Ciezko bylo znalesc jakoms rozrywke, wiekszosc znajomych miala swoje zajecia, E duzo pracowal a ja pracy nie moglam znalesc. Nie mialam prawa jazdy wiec nie moglam za bardzo wyjsc z domu. Wiem, ze jakbym chciala to bym mogla. Jednak ja nie chcialam wiec sie nie staralam.

Nie moge powiedziec tez, ze zmarnowalam 2 lata zycia. Mimo calego procesu caly wyjazd byl tego wart. Przezylam w USA kilka momentow, podrozy, ktorych nigdy nie zapomne. Poznanie calej nowej rodziny, wyjazd na Bermudy, Color Run, Floryda, Myrtle Beach, narodziny mojego malenstwa, podroz samochodem przez caly kraj...  Ciesze sie, ze mialam mozliwosc powrotu do Europy ale mam nadzieje, ze pewnego dnia bede mogla wrocic do Stanow w odwiedziny.




Thursday, February 27, 2014

Moj amerykanski filmik

Jako iz moja przygoda w USA dobiega konca, przyszedl czas na kolejne video :)) 




enjoy 

Thursday, February 13, 2014

Ostatnie Pare Faktow

Jest to moja ostatnia notka z serii "pare faktow z USA". W przyszlym tygodniu opuszczam Ameryke na jakis czas ale o tym napisze w nastepnej notce. Stalalam sie napisac jakies super ciekawe fakty, jednak o wiekszosci juz pisalam wczesniej... Byc moze kiedys sobie o czyms przypomne a tymczasem mozecie przeczytac to:

1. Urodziny w restauracji. Amerykanska tradycja jest swietowanie urodzin w restauracji. Niby nieswiadomie idziesz na kolacje z rodzina a ta robi ci niespodzianke i powiadamia o twoim swiecie pracownikow lokalu. Ci z kolei czekaja az skonczysz swoj posilek po czym cala ekipa zbiera sie przy twoim stoliku, spiewa ci sto lat i daje darmowy deser. W niektorych miejscach musisz zrobic cos smiesznego np bawisz sie w pociag, zabierajac cala rodzine i biegniesz po restauracji, ujezdzasz drewnianego konia czy tanczysz na stole z roznymi akcesoriami. 

2. Zero czytane jako litera O. Czyli za kazdym razem gdy podaje swoj numer telefonu nauczylam sie juz mowic six O three zamiast six zero three. Niewiem kto kiedy i w jakim celu to wymyslil ale jest to duze ulatwienie 

3. Nauczanie w domu.W Stanach Zjednoczonych obecnie z takiej formy korzysta 3% spoleczenstwa czyli ponad 1.5 miliona. Nie jest to tutaj uznawane za cos dziwnego. Nauczycielami sa zazwyczaj rodzice, ktorzy decyduja sie na taka forme poniewaz obawiaja sie o swoje dziecko, czy sobie poradzi czy znajdzie przyjaciol i pasje.

4. Bridal Shower. Wiele osoby mysli, ze jest to wieczor panienski jednak jest to cos zupelnie innego. Narzeczona wybiera swoje druhny w tym jedna glowna ktore organizuja spotkanie na ktore zaproszone sa wszystkie kobiety, ktore beda pozniej uczestniczyc w slubie. Nie jest to wielka impreza, raczej spokojny lunch na ktorym przyszla panna mloda opowiada m.in jak poznala swojego przyszlego meza i inne rozne historie. Nastepnie odpakowuje prezenty, ktore wszesniej zasugerowala na stworzonej w internecie liscie. Czesto ograniowane sa rowniez smieszne gry i zabawy 

5. Baby shower. Czyli kolejny tradycyjny "prysznic" tym razem dla jeszcze nienarodzonego malenstwa. Wyglada podobnie jak wyzej opisany bridal shower tylko tym razem mezczyzni sa rowniez zaproszeni. Przyszla matka zostaje obdarowywana prezentami, rowniez wedlug wczesniej przygotowanej listy.


A tu wszystkie wczesniejsze:
Pare faktow cz. 1

Saturday, January 4, 2014

10 ulubionych momentow w 2013

Kolejny rok za nami, moim zdaniem nic sie nie zmienilo oprocz tego, ze zamiast 3 bedziemy pisac 4. Nie zrobilam zadnych noworocznych postanowien, bo wiem, ze i tak w tym nie wytrwam. Postanowilam zrobic male podsumowanie jednego z lepszych rokow w moim zyciu :)

1. Wyjazd do Waterville ze znajomymi
2. Wielokrotne wycieczki do Nowego Jorku
3. Przejechanie calej Ameryki samochodem
4. Odwiedzenie Las Vegas ,Los Angeles San Francisko
5. Narodziny nowego czlonka mojej rodziny
6. Podroz do Europy
7. Odwiedzenie Londynu i Barcelony czyli dwoch europejskich miasta o ktorych marzylam od dawna
8. Poznanie wspanialych ludzi w Barcelonie.
9. Spedzenie miesiaca w Berlinie
10. Rozpoczecie pracy w GAP


A dzis sa moje urodziny wiec wszystkiego najlepszego dla mnie :) 

Tuesday, December 31, 2013

Boze Narodzenie w USA

Ja jak zwykle spozniona ale z malych podrozy nie mialam czasu na napisanie tej notki wczesniej.

Byla to kolejna wigilia gdzie nie pomagalam mamie w robieniu salatki o 7 rano, nie czulam zapachu smazonej ryby w poludnie, nie jadlam przepysznych potraw na kolacje i nie poszlam na pasterke.

24 grudnia rozpoczelam bardzo wczesnie, gdyz musialam isc do pracy na 8.00, na szczescie tylko na kilka godzin. Moj lunch byl bardzo nieswiateczny - burrito z meksykanskiego fast foodu :). Na kolacje udalismy sie do azjatyckiej restauracji, na sushi. Nie bylam zawiedziona z mojej miedzynarodowej wigili, gdyz kuchnia azjatycka jest moja ulubiona.
W Boze Nardzodzenie pojechalismy do cioci E na prawdziwe amerykanskie swietowanie. Jej dom byl przepieknie przystrojony. Miala ona olbrzymia choinke, ktora siegala do samego sufitu. Tam spotkalismy sie z reszta rodziny, ogolnie bylo bardzo duzo ludzi.
Na kolacje podana byla wielka szynka, jagniecina ( ktora probowalam pierwszy raz w moim zyciu, porownujac, smakowala na stek), pieczone ziemniaki z serem, jakies warzywa i bulki. Niewiem czy to tradycyjna kolacja i mimo, ze wszystko bylo dobre, brakowalo mi pierogow, salatki, bigosu i ryb po grecku.
Po deserze razem z E pojechalismy do Nowego Jorku. Gdy prawie dojezdzalismy swierdzilam, ze fajnie byloby zobaczyc widok na miasto z jakiegos punktu widokowego. Wybralismy droge po drugiej stronie, w New Jersey. Widok byl przecudowny, bardzo zalowalam, ze nie mialam ze soba normalnego aparatu, gdyz iphone nie jest najlepszy w nocnych zdjeciach.
W Nowym Jorku spedzilismy kilka dni, gdzie zajadalam sie w koncu polskim jedzeniem :)

Podsumowujac tegoroczne swieta byly ciekawe, zroznicowane i przyjemne. Nic jednak nie zastapi rodzinnego domu, gdzie mam nadzieje bede w przyszlym roku ! :)

Monday, December 23, 2013

Grudzien / Christmas Party

W zeszlym roku w grudniu pojawilo sie na blogu az 7 notek. W tym roku troche wszystko zaniedbalam ale juz nadrabiam.
Ostatni miesiac 2013 roku minal rownie szybko co listopad. Nie jestem pewna czy lubie ta czynnosc "praca" poniewaz zycie ucieka mi zdecydowanie za szybko. Caly czas mam wrazenie, ze dopiero co wrocilismy z Europy a w sumie minely juz 4 miesiace.
W grudniu swietowalismy moja i E, 4 letnia rocznice ( wciaz obchodzimy 6 grudnia, dzien w ktorym oficjalnie zostalismy para), E urodziny i chanuke.
urodziny E
Rodzice E sa wyznania zydowskiego tak wiec dzien przed swietem dziekczynienia rozpoczelismy wielka fieste :) Wymienilismy sie tez prezentami. Ja dostalam miedzy innymi lunch box od Very Bradley, rozowe sluchawki i portfel.
W ostatni weekend bylismy na Christmas Party. W Ameryce popularne jest organizownie imprez gdzie tematem jest brzydki sweter ( kazdy musi ubrac najbrzydszy swieteczny sweter jaki posiada). Tak gdzie my sie wybralismy, bylo przeciwnie. Kazdy musial sie ubrac elegancko. Nie planowalismy zostac dlugo, gdyz nastepego dnia musialam isc do pracy na 7 ale zostalismy do 3 rano. Nie wiem jak przetrwalam ten dzien, ale ciesze sie, ze juz jest za mna.

Nie moge uwierzyc, ze juz jutro Boze Nardzodzenie. Kolejne zreszta spedzone poza domem. Na kolejne dni mamy juz wszytsko zaplanowane ale o tym napisze pozniej. 

Wednesday, December 4, 2013

Muzycznie

Niedlugo pojawi sie tu "kilka faktow o mnie" a tymczasem, poniewaz dostalam od E nowe sluchawki wpadlam na pomysl aby podzielic sie z wami moimi ulubionymi piosenkami, ktore spodobaly sie w ostatnim czasie.
Nie mam jakiegos konkretnego stylu muzycznego do ktorego sie ograniczam. Wiekszosc utworow, ktore tu przedstawie to takie ktore,  gdy pierwszy raz uslyszalam sluchalam non stop ( co miedzy innymi doprowadzalo E do szalu :P ).

1.  Major Lazer - Get Free

                       

2. Until The Ribbon Breaks - Romeo

                          
               
3. Justin Timberlake - TKO 

                       

4. Tritonal feat Skyler Stonestreet - Electric Glow 

                       

5. Dash Berlin - Till The Sky Falls Down 

                       

6. Cocorosie - Werewolf 

                          

7. Hot Since 82 - Let It Ride 

                           

8. Romeofoxtrott - Memories 

                           

9. Justin Martin - Dont Go 

                         

10. Blond:ish - Lonely Days 

                           

11. Cro - Ein Teil 

                          

Thursday, November 28, 2013

Thanksgiving

W tym roku swieto dziekczynienia spedzilismy w domu z rodzicami E. W zeszlym roku, byli oni w podrozy, tak wiec to swieto spedzilismy u E cioci.
Dzien rozpoczelam dosc pozno, gdyz obudzilam sie okolo 11. Nastepnie rozmawialam chwile z rodzicami na skypie i po 13.00 zeszlam na sniadanie. Jako iz wiedzialam, ze czeka mnie wielka kolacja, moim pierwszym posilkiem tego dnia byla czekolada o smaku pomaranczy ( moja ulubiona! ).  Przez nastepne dwie godziny z cala rodzina ogladalismy stare kasety, gdzie E i jego siostra byli malutkimi dziecmi. Jest to swietna pamiatka. Szkoda, ze ja nie mam takich filmow. Wiem, ze mielismy jedna kasete z jakiejs imprezy rodzinnej, niestety gdzies sie ona zapodziala.
moj maz w wieku 4 lat :)
Kolacje rozpoczelismy kolo 18.00, gdyz czekalismy na tradycyjnego indyka. Rodzice E zdecydowali sie na wersje smazona, gdyz trwa to znacznie krocej niz wersja z piekarnika, poza tym smakuje lepiej. Nie jestem pewna jak do konca caly ten proces wygladal, wiem tylko, ze wlozyli mieso do wielkiego garnka na zewnatrz i jakos sie calosc usmazyla :)
indyk przed 
patelnia?
Oprocz indyka, ponownie spotkalam sie z slynnym "stuffing", z dukanymi ziemniakami, ze slodkimi ziemniakami, gravy ( sos do ziemniakow) i sosem zurawinowym.
stuffing 
slodkie ziemniaki 
sos zurawinowy
Na deser mielismy slynne pumpkin pie i apple pie.
Nie pamietam juz kiedy bylam tak bardzo najedzona. Chyba na swieta w 2011, gdzie spedzalam je ostatni raz w domu. Rodzina E nie je az tak duzo, jak u mnie w domu wiec mamy bardzo duzo resztek z kolacji m.in ponad calego indyka. Wczoraj rowniez zaczela sie Hanukah, ktora bedziemy swietowac w sobote wiec znow bedzie wielka kolacja.

Jutro amerykanskie szalenstwo czyli Black Friday. Ja niestety musze pracowac i to juz od 6 rano. Takze wielkie zakupy ( i kolejki) mnie omina, ale nie jestem z tego powodu jakos rozczarowana. Wielkie promocje zaczely sie juz od ostatniego weekendu wiec zakupy juz zrobilam :) 

Tuesday, November 19, 2013

Pare faktow cz. 5

1. Autostrada z podzialem. Czyli np. 6 pasmowa autostrada w jednym kierunku odzielona barierka. Kierowca samochodu osobowego ma prawo wybrac, ktora strona chce jechac, jednak kierowca ciezarowki ma do wyboru tylko ta strone, ktora jest dla niego przeznaczona. Powstalo to poniewaz duze samochody zazwyczaj spowalniaja ruch, przez co tworza sie duze korki. Takie rozwiazania nie sa tworzone wszedzie, ja spotkalam sie z nimi juz kilka razy zwlaszacza w okolicach Nowego Jorku. 

2. Male karteczki do kluczy. Mozna dzieki nim zbierac punkty, lub bez tracenia czasu wejsc bez czekania np na silownie. Po zalozeniu swojego konta otrzymujemy plastikowa karte skladajaca sie z dwoch czesci, jednej glownej karty i jednej malej karteczki, ktora zazwyczaj przyczepia sie do kluczy od samochodu. W sklepach spozywczych z ubraniami czy zabawkami naliczane sa nam punkty, ktore mozemy wymienic na jakies produkty czy benzyne. W silowni czy innych instytucjach przy wejscu sa specjalne czytniki, pod ktore podkladamy nasza mala karteczke z kodem i jestesmy od razu zarejstrowani. 

3. Wstrzymanie umowy. Pierwszy raz o tym uslyszalam, gdy szykowalismy sie z E do naszej podrozy do Europy. Nie mielismy zamiaru zabierac naszych telefonow i placic kosmicznych rachunkow, wiec wstrzymalismy nasze kontrakty na 3 miesiace. Siec naliczala maly procent, ktory musielismy placic co miesiac, jednak bylo to i tak taniej niz miesieczny abonament, ktory by nam przepadl. Mozna tak zrobic nie tylko z telefonem, ale rowniez z przenosnym internetem czy nawet z radiem satelitarnym. 

4. Karty kredytowe. Jedna z glowych form platnosci amerykaninow. Sa wszedzie. Kazdy kto zaczal pracowac otrzymuje oferte. Na poczatku jest oczywiscie maly limit ale z czasem buduje sie swoj kredyt. Kazdy bank probuje na wszelkie sposoby zdobyc nowych klientow oferujac zachecajace korzysci. Takie karty oferuja rowniez m.in sklepy z ubraniami. Jesli lubimy jakoms sieciowke na tyle, ze czesto robimy w niej zakupy, mozemy wiele zaoszczescic. Sklep w ktorym obecnie pracuje oferuje 20% znizki na zakupy za samo otworzenie konta, za kazde wydane 200$ otrzymujemy 10$ z powrotem czy dostajemy specjane oferty na urodziny czy swieta Wiadomo, ze posiadanie wielu takich kart nie jest dobre, gdyz mozemy nie zdazyc z ich placeniem co powoduje, ze nasz kredyt spada i nikt nic nam nie zaoferuje. 

5. Kontrola policji. Policja nie ma prawa zatrzymac cie do kontoli bez powodu. Gdy juz zjedziemy na pobocze, nie nalezy wysiadac z samochodu, tylko trzeba otworzyc okno, polozyc rece na kierownice i czekac na funkcjonariusza. Dzieje sie tak z powodu wielu napasci na policjantow w przeszlosci. W niektorych przypadkach jestesmy proszeni o opuszczenie pojazdu np w celu sprawdzenia stanu alkoholu w organizmie. 

Wednesday, November 13, 2013

Praca w GAP

Moje dodawanie postow uleglo malemu zaniedbaniu w powodu nowej pracy. Po przyjezdzie z Europy, moja szwagierka powiedziala mi, ze mam zlozyc podanie o prace w sklepie w ktorym ona pracowala. Po kilku tygodniach dostalam telefon, ze mam przyjsc na moj pierwszy dzien. Tak, bez zadnej rozmowy o prace :)
Nie jest to nic wielkiego, ale nie moge narzekac, po tym jak bezowocnie skladalam milion aplikacji. Mam bardzo fajnych wspolpracownikow, codziennie ucze sie czegos nowego i mam duzo znizek na kilka roznych sklepow :)

Niedlugo postarac sie dodac pare faktow, albo zrobie wycieczke do sklepu spozywczego poszukac nowych dziwactw :) 

Wednesday, November 6, 2013

Halloween

Od oficjalnego halloween minal juz tydzien, jednak nie mialam wczesniej czasu, zeby cos o nim napisac. W tym roku, tak jak w poprzednim nie bylam na jakiejs wielkiej typowo amerykanskiej domowce, zeby dokladnie zrozumiec dlaczego amerykanie to swieto tak lubia. 
Kilka dni wczesniej mozna bylo zauwazyc przyozdobone domy. Zrobilam tez swoja pierwsza dynie, ktora wyszla mi dosc ladnie, jednak zadne dzieci nie przyszly do nas po cukierki, poniewaz pogoda byla bardzo brzydka. Bylo zimno i deszczowo. 
31 pazdziernika pojechalismy do Bostonu, do baru Howl at the moon, ktorego polecila nam jedna znajoma. U gory byl koncert a na dole dyskoteka. Fajne miejsce, jednak w typowo amerykanskim stylu .
 
Na sobote mielismy jechac na domowke do sasiedniego stanu, jednak w ostatniej chwili zmienilismy plan i ponownie wyladowalismy w Bostonie. Tym razem zatrzymalismy sie w hotelu. Tam, zaplanowalismy pojscie do clubu Royale, jednak chlopacy nie mieli odpowiednich butow. W ostatecznosci wybralismy klub the estate, ktory okazal sie bardzo fajny.  

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...